Odwrotne obciążenie VAT sposobem na mrówki

Dodał

14.11.tabletMimo, że czasy się zmieniły i półki sklepowe nie świecą pustkami, „instytucja” granicznej mrówki wciąż ma się dobrze. Wszystko dzięki systemowi Tax Free, który pozwala na zwolnienie z opłacenia podatku względem towaru zakupionego w naszym kraju, a mającego wartość przekraczającą 200 złotych. Takie zwolnienie dopuszczalne jest dla osób podróżujących przez nasz kraj i niebędących obywatelami Unii Europejskiej.

Cała procedura wymaga nieco zachodu – najpierw trzeba zgłosić sprzedawcy chęć skorzystania z zakupu w ramach systemu Tax Free. Ten wystawia zwyczajny paragon (uwzględniający standardowo naliczany podatek VAT), ale też imienny dokument Tax Free. Z takimi papierami (i towarem) nabywca zjawia się na granicy (również na lotnisku), gdzie celnik sprawdza ich poprawność, a następnie stempluje. Tak zatwierdzone dokumenty trafiają do pośrednika, który kontaktuje się ze sprzedawcą, by ten skorygował naliczony przy transakcji VAT i przekazuje kwotę różnicy danemu nabywcy. W idealnych warunkach kupujący opuszcza nasz kraj, a zakupiony towar przemieszcza się poza granice Unii Europejskiej.

Tymczasem coraz częściej z systemu Tax Free korzystają drobni przestępcy, którzy zakupują towar (najczęściej laptop, czy telefon komórkowy), zachowują wszelkie związane z tym procedury aż do momentu opuszczenia kraju, a następnie… ponownie wprowadzają go na nasz rynek. Dlaczego to takie łatwe? Nie ma limitu dotyczącego zakupów w ramach Tax Free, a poza tym nie prowadzi się ewidencji transakcji towarów kupowanych przez osoby prywatne. Sam przepływ informacji związany z systemem Tax Free odbywa się przy tym na piśmie. Stwarza to ogromne możliwości dla kogoś, kto chce zarobić niekoniecznie w uczciwy sposób.

Nowelizacja ustawy o VAT ma zmienić sytuację w tym względzie. Mechanizm odwrotnego obciążenia, który ona wprowadza, zmniejsza ryzyko podatkowych oszustw związanych z wyłudzeniami podatku VAT, ponieważ do odprowadzenia podatku obliguje nie sprzedawcę, ale kupującego dany towar.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, numer 36/2015 (3929).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Udowodnij, że jesteś człowiekiem *