Życzliwy wobec sąsiadów? Trzeba go opodatkować!

Dodał

auto2Mężczyzna z powodu choroby kręgosłupa musiał zawiesić działalność związaną z naprawą pojazdów. Jako, że posiadał orzeczenie o niepełnosprawności przyjął się do pracy w dwóch firmach ochroniarskich zatrudniających osoby niepełnosprawne. Nadal jednak, jeżeli ktoś zwrócił się do niego z prośbą o reperację, wykonywał ją, tyle że nie brał za to pieniędzy. Fiskusowi wydało się to podejrzane.

Informacja o życzliwym sąsiadom mechaniku dotarła do Urzędu Skarbowego (zapewne za sprawą mniej życzliwego sąsiada). Urzędnicy postanowili się mu przyjrzeć. Sprawdzili jego rozliczenia podatkowe, ale jako, że mężczyzna nie prowadził już działalności gospodarczej, a więc i księgowości, po (darmowych zresztą) usługach nie było tu śladu. Przesłuchali w związku z tym siedemnaście osób, które korzystały z uczynności ochroniarza – mechanika. W toku postępowania uzyskano informacje, że mężczyzna owszem naprawiał samochody, maszyny rolnicze, czy kosiarki, ale nie chciał za to pieniędzy. Przyjmował za to żywność, bądź usługi, które proponowali mu w zamian sąsiedzi. I tak na przykład za reperację świecy żarowej i wymianę klocków hamulcowych dostał od znajomego rolnika piętnastokilowy worek ziemniaków i trzydzieści jajek.

Urząd Skarbowy orzekł, że działania mężczyzny mają znamiona niezarejestrowanej działalności gospodarczej (są ciągłe, zarobkowe i w pewien sposób zorganizowane), więc na podstawie dochodów innych mechaników z okolicy oszacowano jego przypuszczalne przychody i nakazano zapłatę podatku w wysokości ok. 7 000 za 2011r.

Mężczyzna złożył odwołanie od tej decyzji do Izby Skarbowej. Argumentował, że dochody obliczone przez Skarbówkę są dla niego nierealne do uzyskania, jest bowiem osobą niepełnosprawną i nie jest w stanie pracować tak intensywnie, jak zdrowa, a ponadto za naprawy, których dokonywał nie życzył sobie pieniędzy.

Dyrektor Izby nie zgodził się z mechanikiem. Uznał, że żywność, lub usługi, jakie otrzymywał w zamian za wykonywane reperacje powinny zostać opodatkowane, ponieważ według niego nie były to pojedyncze incydenty, ale miały one charakter ciągły i zarobkowy. Jak działalność gospodarcza. Obniżył tylko zobowiązania mężczyzny wobec fiskusa do 6200 złotych.

Dopiero Wojewódzki Sąd Administracyjny ujął się za niepełnosprawnym mechanikiem. W jego opinii nie mogło być mowy o nierejestrowanej działalności gospodarczej, gdyż organy podatkowe nie były w stanie udowodnić, iż mężczyzna zabiegał aktywnie o klientów, a poza tym nie żądał on przecież pieniędzy i nie wykonywał czynności naprawczych dla zarobku. Ponadto jako ochroniarz zatrudniony w dwóch miejscach fizycznie nie miał możliwości, by na poważnie zajmować się naprawami.

Podstawa prawna: Ordynacja podatkowa [Dz. U. 1997 nr 137 poz. 926 ze zmianami].

źródła:

http://www.podatek-od-nieruchomosci.com

Dziennik Gazeta Prawna, numer 28 (4175)/2016

Orzecznictwo: Wyrok gdańskiego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (sygn. akt I SA/Gd 1348/15) – nieprawomocny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Udowodnij, że jesteś człowiekiem *